Herosi narkofobii: nagrodzona Barbara Labuda

Mówmy o sobie prawdę. Mówmy o sobie dobrze! – apelowała ze sceny Barbara Labuda odbierając z uśmiechem nagrodę IV Kongresu Kobiet. Kobiety do polityki? Popieram, a widzę po moich studentach, że przyszłość świata należy do kobiet. W czasie, gdy ich partnerki robić będą karierę i zarządzać światem, mężczyźni przyszłości siedzią w domu z dziećmi, grają w komputerowe strzelanki i oglądają powtórki Ligi Mistrzów. To w najlepszym wypadku.

Póki nie nadejdzie jutro, trwa teraźniejszość – polska, szara i miałka. A w niej trwają te nieliczne kobiety, które na swej politycznej drodze zdążyły wyrządzić sporo zła. Barbara Labuda jest tu doskonałym przykładem. Chciałbym kilka słów na ten temat napisać, tak się bowiem składa, że w swej kolektywnej mądrości Kongres Kobiet nagrodził kogoś, kto polskim kobietom zadał wiele cierpienia, wsadzając ich dzieci za kraty.

Labuda była jednym z architektów i orędowników szkodliwych rozwiązań, które na kary więzienia skazały dziesiątki tysięcy młodych ludzi w Polsce . I to za czyn zupełnie nieistotny, nieszkodliwy, tj. posiadanie niewielkich ilości narkotyków. W ten sposób Labuda i spółka przyczynili się do śmierci cywilnej  ogromnej rzeszy wkraczających w dorosłe życie ludzi – głównie mężczyzn. Pacjenci programów metadonowych i odwykowych pamiętają objazdy Labudy po ośrodkach, gdy wraz z Jolą Kwaśniewską przekonywały, że nagonka potrwa krótko i trzeba ją przeczekać. Potrwała dekadę i końca nie widać. Ale cel uświęcał środki. Labuda była wówczas ministrem w Kancelarii Prezydenta RP, a jej narkofobiczna kampania na lata ugruntowała szkodliwe mity na temat narkotyków, uniemożliwiając zmianę nieskutecznej polityki. Ułatwiła jednak reelekcję Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, który potrafił Labudzie się odwdzięczyć (stanowisko ambasadora „na do widzenia”). Środkiem do tego byli “narkomani”, ludzie ze społecznych nizin, wykluczeni, ale co tam… Ich matki powinny to zrozumieć.

Labuda ukuła przecież hasło, które wszystko miało tłumaczyć: „lepsze dziecko w więzieniu, niż na cmentarzu”, stanowiące kwintesencję narkofobicznej bzdury. Zawierała się w nim istota perwersyjnego myślenia, jakie na temat narkotyków podzielali politycy – rodzice niesłusznie represjonowanych przez państwo młodych obywateli mieli być za represje wdzięczni. Represje bowiem “ratowały” życie ich pociech. W ten sposób tworzono więzy solidarności pomiędzy organami ścigania, a rodzicami uzależnionych – na ogół groźnych dla społeczeństwa marihuanistów. Pawlik Morozow, lektura szkolna lat młodości, powracał w wielkim stylu. Ostatnim akordem tej kulturowej wojny między pokoleniami był niedawny występ matki uwięzionego w związku z narkotykami młodego człowieka u boku innego z katów – Zbigniewa Ziobro (pisałem o tym w poprzednim wpisie).

Bzdury Labuda z uporem przez lata powtarzała. Nie dalej jak w zeszłym roku na łamach „Rzeczpospolitej” pisała, że wśród kilkuset odsiadujących w więzieniach karę za posiadanie narkotyków osób są głownie zakamuflowani dealerzy, co rzekomo sama sprawdziła. Pisała też, że „uzależniony narkoman zrobi wszystko dla dawki, nawet zabije”Porównywalne idiotyzmy wypowiadała w ostatnim czasie jedynie inna kobieta-polityk – Julia Pitera, która w jednym z programów telewizyjnych zadeklarowała, że alkohol jest nieszkodliwy, za to marihuana wywołuje przestępczość i… finansuje terroryzm. Pozostaje retorycznie zapytać, czy i ona dostanie nagrodę Kongresu Kobiet?

Ciekawe są również motywacje politycznych decyzji i narkofobicznych deklaracji Labudy. Nie chodziło jedynie o kampanię wyborczą Aleksandra Kwaśniewskiego. Sprawa ma podobno znacznie głębsze, psychologiczne podłoże. W Warszawie mówi się, że forsując drakońskie przepisy antynarkotykowe, Labuda chciała na złość zrobić… swojemu synowi. Menadżer Maanamu prowadził bowiem udane, rockandrollowe życie. Wbrew mamie.

Labuda o narkotykach zmieniła zdanie nagle, z dnia na dzień. Niektórzy podejrzewają, że stało się tak na skutek problemów Kory, której interesów onegdaj doglądał syn. Bardziej przekonujące jest jednak inne wyjaśnienie. Aleksander Kwaśniewski posypał publicznie głowę popiołem w zagranicznej prasie. Dlaczego zagranicznej? Nowy pracodawca nie mówi bowiem po polsku… Nie mogłem uwierzyć, gdy w porannym programie śniadaniowym Labuda zaczęła głosić tezy sprzeczne z wyznawanymi jeszcze rok temu herezjami. Marihuana zabija i dzieci trzeba przed nią chronić w więzieniach? Ależ skąd! Marihuana dla Labudy to już nie narkotyk, a ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii powinna w ogóle jej nie dotyczyć.

Kongres Kobiet przyznał wyróżnienie osobie, która wielu kobietom zaszkodziła, choć rola, jaką odegrała, została już w większości wypadków zapomniana. Nagrodzono narkofoba świeżo po nawróceniu. W nawrócenie polityków jednak nie wierzę, bo jej uczestnicy nie nabywają po latach ideałów. Raczej zmieniają źródło finansowania. Nagrodzono więc koniunkturalizm i kobietę, która zawsze potrafiła ustawić się na szczytach władzy, choć chce mówić prawdę. Szkoda.

W tej sytuacji pozostaje mi jedynie czekać, jak moje studentki same na te szczyty dotrą. Wówczas Kongres Kobiet, zamiast być kolejnym celebryckim festynem, zacznie zmieniać Polskę, a ja… wraz z kolegami tych właśnie studentek zajmę się komputerową rozrywką.

Na Kongresie gościem specjalnym był Donald Tusk, palacz marihuany, a także narkofob. Nagrody nie dostał.

7 thoughts on “Herosi narkofobii: nagrodzona Barbara Labuda

  1. Tylko sie tak zastanawiam czy to wyraz arogancji, ignorancji, czy tez zupelnego braku zainteresowania pewnymi dzialaniami takich ludzi i wybiorczym traktowaniu problemow spolecznych? Kongres, kongresem, a rzeczywistosc i tak pozostaje chujowa. Trzeba rozdac laury, poklepac sie po garsonkach i jedziemy dalej – jak bylo, tak zostanie. Komu sie dobrze zylo, to sie utwierdzil w wyborze wlasnej drogi zyciowej, a tym ktorzy nie widza perspektywy w obecnym systemie, to pozostala CocaCola ;> O, przepraszam, wegetacja w swiecie postpolityki i alkoholu metylowego z poczuciem, ze ktos jednak ‘walczy’ o moje prawa do zycia i godnego bytu.

  2. Po wydarzeniach z czeskim metanolem hasło “lepiej w więzieniu niż na cmentarzu” nabrało nowego znaczenia.

  3. “lepiej w więzieniu niż na cmentarzu”

    powiedział więzień do współodsiadywacza z myślami samobójczymi.

    To hasło to szczyt kurestwa albo szczyt głupoty.

  4. Pani Labuda trafiła na to ambasadorowanie do Luksemburga na stanowisko utworzone specjalnie dla niej, wcześniej był tam tylko konsulat. Z tej okazji rząd RP zafundował nowej ambasador kilkunastopokojową rezydencję-pałac w centrum miasta, z czynszem ok 50 000 miesięcznie – tzw ‘pałac Labudy’, symbol rozrzutności polskiego rządu. Sporo jak na obsługę tamtejszej Polonii liczącej niecałe 3000 dusz. Labuda chciała na bogato, inne kraje urządzają się tu sporo skromniej albo nawet wcale, poprzestając na konsulatach i ambasadzie np. w pobliskiej Brukseli.

  5. Witam,
    czytając ów artykuł, wpadłem na pomysł, może wraz z organizacją Wolne Konopie, oraz wszystkimi, którzy interesują się tematem używek w Polsce, zorganizować nagrodę, przyznawaną w kilku kategoriach, w tym dla np. największego narkofoba 2012 roku (wielu walczyło by o to miano z zapałem Don Kichota). Nie chodzi mi tu o platynowe statuetki, a o oficjalny dyplom, bądź faktycznie jakąś pamiątkę, by pani Labuda przypomniała sobie, jakie bzdety jeszcze do niedawna wygłaszała. Finanse można by wyciągnąć od palaczy czy coś w tym stylu (choćby 1zł od palacza 😉 )
    Mam nadzieję, że Pan jest wyrozumiały dla swych studentów, ja niestety zostałem wykreślony z listy obecności przez profesora, z powodu dwóch nieobecności na zajęciach (oczywiście nie raczył poinformować o swoich wymaganiach na zajęciach organizacyjnych).
    chory kraj, jak widać nie tylko w temacie używek

    1. Taka nagroda (“Narkofob Roku”) już istnieje. Przyznaje ją Polska Sieć Polityki Narkotykowej. W zeszłym roku wyróżniono Beatę Kempę.

  6. Jeszcze jedna z moich błyskotliwych myśli. Dlaczego coraz więcej polityków (Kwaśnieski, Labuda, Wałęsa to już coś tam poburkuje) zmienia zdanie odnośnie marihuany, ze skrajnie negatywnej, do wręcz odwrotnej?
    Wydaje mi się, że oni po prostu sobie zapalili 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *