Paradoksy i koleje

Doświadczenie przemieszczenia. Na tyle unikalne, że chciałoby się częściej. Niestety, trasa Bielsko-Kraków, niegdysiejsza duma PKP, zieje rzadkich składów pustką i krzywizną torów. Słynna Beskidzka Strzała (100 km w 3.5 godziny) już dawno zniknęła z rozkładu. Rozkład – słowo klucz do zrozumienia istoty lokalnych połączeń. Z Wadowic do Krakowa odchodzi pociągów niewiele, choć tory wyremontowano z okazji papieskiej rocznicy. Tak jakby papież tymi torami docierał do umysłów Polaków, albo chociaż odwiedzał swoje rodzinne strony. Tymczasem niczym postać prawdziwie niebieska przylatywał śmigłowcem. Tam, gdzie dotykał ziemi, wdzięczna lokalna władza postawiła głaz – pomnik lądowiska. Ujmujący dowód miłości. Ale serce podpowiada, że raczej okazja do wystawienia faktur.
Krążył też kiedyś papieski pociąg, na wskroś nowoczesny i przesiąknięty wiarą. Przede wszystkim włodarzy spółek kolejowych, którzy w drogim połączeniu świątyń widzieli ruchomy pomnik myśli Wielkiego Polaka. Pociągu już nie ma, zostały Wadowicom pomniki nieruchome. Z tych miasto zresztą słynie. Ale żeby je zobaczyć, z Krakowa jedzie się busem. Ludzie stłoczeni, stoją, narażają życie, a przecież nie jadą po jabłka. Busy śmierci nadal mkną wokół nas, w oczekiwaniu na kolejną otrzeźwiającą tragedię.
Znów komisja sejmowa, więc do Warszawy. Reformy PKP widoczne – w Inter City nie ma już gazet, tylko drzwi ostatniego wagonu nadal związane są drutem. Racja, mógłby być przecież konopny sznurek. Teraz dopiero człowiek rozumie, dlaczego konopie są zakazane. Kupuję więc bilet ulgowy w TLK. Druga klasa ze zniżką 38 zł. Ale ludzi mrowie, szansa, by usiąść istnieje tylko w pierwszej klasie. Ze zniżką w pierwszej klasie kosztuje 59. „Wydrukuję Panu bez zniżki, będzie taniej” – mówi kasjer. Rzeczywiście, bez zniżki wychodzi 50 zł. „A więc to raczej zwyżka” – odpowiadam. „Takie są realia” – rzuca na do widzenia miły pan.
Są jednak i rzeczy budujące. Wracając kiedyś nocnym składem, senny już i zmęczony, zostawiłem w przedziale czapkę. Telefony na informację kolejową pomogły jedynie ustalić, że punkt taki nie istnieje. Potem poszukiwanie rewizorów, dzwonienie do kolejnych ekip, na końcu informacja, że wagony sprząta firma, której nikt nie zna, nikt nic o niej nie wie. Czapka urosła do rangi symbolu. Z takimi problemami kolej również sobie nie radzi. A dzisiaj czytam, że lubiany przeze mnie pisarz w tym samym pociągu zostawił obraz. I idąc moimi śladami zdołał go odzyskać. Z lżejszym sercem wsiadam do pociągu. Tylko żebym nie stracił od tego czujności.

Obejrzyj ‘TUNEL DLA ŻULI’ MIROSŁAWA BAŁKI połączony z wiaduktem PKP i przystankiem KRAKÓW ZABŁOCIE

3 Komentarze
ja lubie kolej,moze dlatego,ze kojarzy mi sie z czasem wolnym,kiedy nigdzie sie nie spiesze,wsiadam do przedzialu dla podróżnych z większym bagażem ręcznym,zajmuje miejsce na podłodze,wyciągam z plecaka browara (szkoda że nie mogę sobie nabić lufki) i oddaje się relaksowi myśląc o niczym,a wlaśnie wtedy przychodzą do głowy najlepsze pomysły.
drugi przykład to robienie sobie z pociągu sypielni,wracam z imprezy,wsiadam w jakiś pociąg i idę spać,przydatnie jest zająć przedział z jakimś menelem,bo roznoszący się zapach zniechęca innych do zajmowania przedziału dzięki czemu można się wyspać
Pociągiem jechałam w życiu może ze 3 razy? Rzadko kiedy opuszczam moją mieścinę, ale i też boję się jeździć sama pociągami, więc jeśli już muszę, wybieram PKS.
Jest w Polsce jeden taki ‘niebiański’ pociąg, który zabiera ludzi raz w roku na Lednicę.
Nawet kolorowy!
Cieszę się, że trafiłam na tego bloga. Podobno jest Pan wykładowcą prawa? Tak się składa, że w przyszłym roku zdaję maturę i moim marzeniem od gimnazjum jest studiować właśnie prawo. Jestem uczennicą dobrego liceum, które w województwie łódzkim zajmuje 4. miejsce, w Polsce zaś około siedemdziesiątego, jestem na profilu humanistycznym z łaciną, co prawda nie jest to profil typowo “prawny”, bo w pierwszej klasie nie mieliśmy wiedzy o społeczeństwie. Lubię się uczyć, oceny tez mam dobre(jestem czwarta w klasie).
Co Pan myśli o tym kierunku? Bardzo trudno się dostać? Która uczelnia w Polsce jest w miarę dobra, którą Pan byłby skłonny polecić? No i przede wszystkim, jakie są perspektywy pracy po ukończeniu studiów na tym kierunku?
Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc i odpowiedź, bo mam wiele wątpliwości i szukam wskazówek wśród innych, również doświadczonych osób. Zależy mi na tym, żeby osiągnąć w życiu sukces, ale przede wszystkim mieć możliwość niesienia pomocy innym. Myślę, że ten kierunek spełnia wszystkie te kryteria.
Pozdrawiam,
Kontrastowa
Gratuluje w miarę dobrej pozycji w konkursie Onetu i zapraszam do czytania o blogach pretendujących do tytułu bloga blogerów na http://pelnakultura.wordpress.com