Pierwszy list Medyceusza do mieszkańców Papatown

Rynek w Wadowicach: kiedy splątane są ścieżki moralności, pękają bytu podstawy.

“Szatan wybrał sobie Wadowice, aby stoczyć tutaj kolejną ze swoich bitew na Ziemi” – anonimowy komentarz [źródło: Wadowice24.pl]

Z gór schodzi mgła, przykrywa Papatown, niknie w niej przemiana, jakiej władze dokonują na centralnych placach. Wybucha, nasila się i trwa walka z pogrobowcami ubecji, piętnem Armii Czerwonej w Papieskim Mieście i Samorządzie. Gdy splątane zostały ścieżki moralności, a polskość i swojskość zatraciły swój smak, Wadowice wyglądają przewodnika, duchowego Pasterza, który przeprowadzi mieszkańców przez ciemność zakusów lewackiej jaczejki. Przewodnik ukrywa się w Internecie, pisze do mieszkańców listy, poprzedzone czesaniem sumiastego wąsa, pogłębioną lekturą pism i gazet.

Wadowiczanie, zagubieni wśród transformujących ulic, podnoszących się z niepamięci patronów i honorowych obywatelstw, w napięciu czekają oni na kolejne porcje analiz, przemyśleń i sugestii. Po ich przeczytaniu skręcają się w pół, oddają namysłom. Mgła nasila swoje działanie, wydobywa się spod laski nowego apostoła.

1. list Medyceusza do mieszkańców Papatown

Anarchiści to rak społeczeństwa – przyczynek do analizy socjologicznej sekty zwanej GUZICZARNIĄ (12 sierpnia 2011)

Anarchia ze względów społecznych nigdy nie jest dobra dla porządku społecznego i jego prawidłowego rozwoju. Zobaczcie co się dzieje teraz w Londynie. Co napędza tych ludzi do grabieży i rozboju? To te same wartości, które wyznaje i propaguje w Wadowicach słynny krzykliwy obrońca narkotyków i jego “guziczarnia”. Wystarczy przypomnieć. Narkotyki, brak autorytetów, brak poszanowania dla drugiego człowieka, zawiść i nienawiść, szczucie ludzi przeciwko drugim, jakobińska formuła oskarżeń, nawoływanie do przemocy. Można śmiało stwierdzić, że inicjatywa tego SZATANA to rak który dziś drąży Wadowice.

Anarchistyczny w swych poglądach i postępowaniu, nawołujący do wolnego prawa do narkotyzowania się tworzy grupę zwaną powszechnie w mieście “GUZICZARNIĄ” – (od innego znanego w mieście anarchisty). Ci ludzie niczym sekta werbują młodych, którym wciska się serię bzdur i kłamstw o otaczającej ich rzeczywistości. Tak jak sekta, buduje im się obraz rzekomego “zła”, proponuje im się świat odrzuconych tradycyjnych wartości na rzecz NOWEGO PORZĄDKU (New Age). Pigułką jak to mówią na uwolnienie się z Matrixa ma być skręt, bo przecież marihuana jest zdrowa i nikomu nie szkodzi. Sekta działa i się rozwija niczym rak na zdrowej tkance miasta.

Guziczarnia ma coraz więcej członków. Głównie młodych ludzi, którzy nie potrafią odróżnić jeszcze dobra od zła. Łatwa zabawa, narkotyki i bycie “cool” przyciąga nowych odurzonych. Ich przywódca nawołuje do nienawiści, publicznie grozi innym, którzy się z nim nie zgadzają, że będą “ofiarami” jego rewolucji. Ma przy tym duży talent manipulowania ludźmi, wciskania im kłamstw jako prawdy, którą tajemnie poznał i odkrył. Dziś jeszcze nie wiadomo, kto ich finansuje i kto chce rozróby w spokojnych Wadowicach. Byleby nie było za późno.

Ale tylko czekać aż cała ta GUZICZARNIA podpali nam Wadowice. Już teraz w wielu lokalach rozdawana jest młodym ludziom marihuana, a nasz “bohater” organizuje MARSZE WOLNYCH KONOPII i opowiada, że dobrzy ludzie też ćpają narkotyki. Drwi sobie z obowiązującego w Polsce prawa, które ma przeciwdziałać narkomanii. To wielki problem tego miasta, z którym trzeba będzie się zmierzyć w najbliższej dekadzie. To wielki problem polityczny i społeczny dla ludzi, którzy chcą tutaj spokojnie żyć, pracować, zakładać rodziny, wolni od tych wszystkich wielkomiejskich problemów. Trzeba apelować do tej guziczarni:

NARKOTYKI PROSZĘ PAŃSTWA NIE ROZWIĄŻĄ ŻADNEGO ISTOTNEGO PROBLEMU W TYM MIEŚCIE.

Byleby nie było za późno. Nie wiem, co robi policja w tej sprawie. Ale myślę, że odpowiednie służby powinny się tym środowiskiem zainteresować. Poki jeszcze jest czas, póki nie doszło do nieszczęścia. W końcu bezpieczeństwo naszego miasta i bezpieczeństwo naszych dzieci jest poważnie zagrożone.

(Zachowano pisownię oryginalną).

50 thoughts on “Pierwszy list Medyceusza do mieszkańców Papatown

  1. …Sie tym nie przejmuj, ‘u mnie’* jeszcze lepsze idiotyzmy kretyni wypisywali, mylac prawa z lewa noga, a dab z brzoza. Teraz czeka Cie zbiorowa nagonka ksiezy, potem rusza masowo organizacje powiazane z klerem i ‘prawicowcami’ (=komunisci, ktorzy nie wiedza, ze nimi sa, a chcieliby miec jako przywodce hitlera), pozniej znajda sie pismaki, manipulowani politycy, policjanci, etc. Trzeba sie z tym zmierzyc, niestety.

  2. 😀 😀 😀

    Gdzieś ty to wygrzebał?
    I czego napalił się Medyceusz? 😀 😀 😀

  3. 🙂 znakomita promocja miasta. Prawdziwy skansen, nie jakaś Cepelia w drewnie pod najlepszymi lakierami. Można by rzec Cepalia.

    Uważaj Mateuszu, uważaj. Byś nie skończył jak Gzyb Marian albo i nawet jak Antek z Awansu Zaorskiego ;), w imię ojca i syna, zebym ja tego w złę godzinę nie powiedział.

    “Może lepiej prymitywnie, w niewiedzy żyć… żebyś Ty wiedział, Marian, jak ja się męczę czasami straszliwie… ta nadświadomość mnie tak rozsadza… sam nie wiem, może niech żyją, jak żyli, nie wytrącajmy ich z tego prostodusznego szczęścia, z tego puszczańskiego raju, no może będą szczęśliwsi?”

    😀

  4. To ja już naprawdę wolę być tylko szoferem. A swoją drogą ekstra mamy w papalandzie nazewnictwo. Powinni nam tu jeszcze na rynku postawić ring, pałac powinien natomiast drukować plakaty i obwieszczenia ku uciesze gawiedzi:

    “20 lipca na Placu Centralnym bój o maszkarę.
    GUZICZARNIA vs. KOCIARNIA”

  5. Ten tekst świetnie odzwierciedla współczesną propagandę, pewnych środowisk w naszym kraju. Zastanawiam się czy poglądy prezentowane w tekście można sobie wyrobić czy są one dziełem SZATANA?. Odpowiedź wydaje się oczywista… Czasem jest mi żal, czasem budzi we mnie irytacje widok w mediach osób zarażonych wirusem anty-racjonalizmu którym argumenty i fakty zlewają się z fikcją ich chorej rzeczywistości. Takie osoby i środowiska są chorobą naszego społeczeństwa, chorobą która występuje w całym organizmie państwowym na wszystkich szczeblach władzy.
    Dlatego warto zwiększać świadomość ludzi “na własnym podwórku” aby mieli szanse na samodzielne, nienarzucone wyciąganie wniosków z otaczającego ich świata.
    Wielkie dzięki dla autora bloga za robotę jaką popełnia dla dobra ogółu:) BUK Z TOBĄ 😉

  6. nowy Antychryst.. jeszcze z Wadowic ! I pali maryche ! PAKUJĘ SIĘ I JADĘ do Papalandu.

  7. nie, nie jadę do Papalandu. To jest ZRYTE miasto. Myślałam, że w Krakowie jest katastrofa. Zaściankowość, głupota, zacietrzewienie i syf, który jest w Krakowie to nic przy tym, z czym się nasz Antychryst zmaga w Wadowicach. Zamiast lekcji religii w szkołach jestem za wprowadzeniem zajęć z logiki. Niestety, nie każdy może uczyć logiki a każdy może wciskać ideały Papy Lolka w szkole. Nawet jak się ich nie zna i opowiada się bzdury.
    Miejmy nadzieje, że czasem z tych bzdur wyniknie prawda. Nigdy na odwrót.

    http://www.youtube.com/watch?v=VWAZiLqaR64&feature=related

    1. @Ruda, chyba nie zrozumiałaś intencji autora. Mam wrażenie, że chodzi o to, że piętnować trzeba usprawiedliwianie przez władzę ( w przypadku Wadowic ludzi od wielu lat sobie dobrze znanych i nawzajem się kryjących) swoich egoistycznych poczynań i łamaniu prawa poprzez zasłanianie się nauką JP2. Natomiast sama jego nauka (nie wykorzystywana przez nikogo jako bufor polityczny) jest pełna piękna i dobroci, o której ten świat już zapomniał. Przynajmniej ja tak rozumiem to, co autor tego bloga chce wyrazić. Jeśli się mylę, sam niech mnie wyprowadzi z błędu.
      I myślę, że błędnym jest stawianie na jednej szali “ideałów Papy Lolka” (brzmi to strasznie pejoratywnie – czym by to w ogóle miało być?) i nauczania logiki. Choć w jednym się z Tobą zgodzę – powinna być nauczana w szkołach. Człowiek potrafiący przeprowadzać logiczne rozumowania niekoniecznie musi być antyklerykałem.

      1. Masz oczywiście rację. To ja jestem bardzo antyklerykalna. Ktoś inny być nie musi. 😉

  8. “NARKOTYKI PROSZĘ PAŃSTWA NIE ROZWIĄŻĄ ŻADNEGO ISTOTNEGO PROBLEMU W TYM MIEŚCIE.”
    Ani w tym mieście ani w tym Państwie – warto sobie ten fakt uświadomić – ale to jest apel do ludzi wolnych od narkotyków – ci co ćpają i tak “wiedzą swoje” czego ten blog jest najlepszym przykładem. Jak będziecie ćpać to wszystkie kolejne “samobójstwa”, “nieszczęśliwe wypadki”, “katastrofy samolotów z przywódcami Państwa” itp będą tylko losowymi wypadkami i o to chodzi miłościwie nam panującym “orędownikom miłości” z Michnikiem i Tuskiem na czele.
    Przyćpany umysł jest łatwy do manipulacji – przecież wszyscy pamiętamy że niemcy i ruscy mieli plany rozpicia Polaków aby łatwiej rządzić pijaną tłuszczą. To im się udało, a dziś domagacie się aby oprócz wódy dać Polakom dragi – nie widzicie tutaj jakiejś paranoi ? I robicie to w imię “wolności obywatelskiej” ??? I nie mówię że jeden skręt spowoduje kolejny upadek kraju – ale za 20-30 lat kiedy 70% młodzieży będzie ćpało 3 razy w tygodniu (dzisiaj ćpa pewnie ze 25%) sytuacja będzie już inna. Włączcie myślenie perspektywiczne a nie widzenie swojego własnego przyćpanego nosa – jeśli jeszcze jesteście zdolni do tego.

  9. Jack, albo naprawde jestes zajebiscie naiwny, albo jestes wielkim ignorantem, bo opcji innych nie zakladam.
    Myslisz, ze jestes wolny? Doprawdy? Myslisz, ze problemem sa narkotyki? Moze najpierw podaj definicje zwiazkow chemicznych, ktore uwazasz za narkotyki, prosze.
    A co uwazasz o takich zwiazkach jak: Metylofenidat – stosowany przy ADHD u dzieci, Pseudoefedryna – stasowana przy przeziebieniach czy grypie, Dekstrometorfan – bardzo skuteczny lek na kaszel, nawet jest wersja syropu dla dzieci, czy tez o Benzydaminie (powszechnie stosowny lek przeciwzapalny oraz przeciwobrzekowy)…?
    Substancje psychoaktywne sa wszedzie wokol nas i jak chcesz miec ostra banie, zreszta jak nie chcesz, to koncerny i rzadzacy i tak ci jak dostarcza (Dick juz o tym kiedys napisal).
    Poza tym w .pl jedynym wielkim problemem jest i bedzie jeden narkotyk – alkohol etylowy.
    Nie wiem skad Twoje wnioski, ze niby 70% mlodziezy bedzie cpac (jesli juz nie cpaja popijajac kolejne piwo na lawce)? Badania wykazuja cos przeciwnego, jesli zerkniesz na Holnadie to zauwazysz, ze pomimo legalnosci narkotykow, odsetek uzywajacy jest duzo mniejsza nizli w .pl.
    A moze chodzi Tobie o cos zupelnie innego?? Moze patrzac na polskie spoleczenstwo, rozgladajac sie wokol siebie, patrzac w lustro, uwazasz ze jestesmy na to za glupi?? OK, z tym sie moge zgodzic.
    Wez sie ogarnij ‘miszczu’ i otworz glowe na swiat, bo sam siebie wiezisz w blednym przekonaniu o wlasnej wolnosci.

    1. Myślę że są rzwczywiście większe problemy od narkotyków….jak choćby “seryjne samobójstwa”, “wypadki lotnicze w symbolicznych miejscach”, zabójstwa dziennikarek w dniu urodzin 1 sekretarza….itd. To są prawdziwe problemy, niestety niewidoczne gołym okiem a tym bardziej przyćpanym umysłem. A legalizacja narkotyków żadnych problemów nie rozwiąże – tylko przysporzy nowych w perspektywie lat. Ale o to właśnie im chodzi, o to chodzi. I jestem za depenalizacją lecz przeciw legalizacji.

      1. Widze, ze juz srodowiska Uwazam rze… pojawilily sie w obfitosci na blogu, to jest to, o czym pisalem w pierwszym ‘poscie’.
        Trudno sie ustosunkowywac, do tego co piszesz – Jack, po prostu, gdyz Ty walisz frazesami, a nie podnosisz dyskusji. Szkoda.
        Tylko taki prosty rzut – brales kiedykolwiek cokolwiek, co nazywasz narkotykiem, ze tyle o tym wiesz (ze niby nie mozna dostrzec problemow dnia codziennego i innych)??

        1. No i ciach, naskrobałem reply i wszystko wcięło…pech, sorry ale drugi raz nie mam weny pisać. Pozdrawiam.

  10. Jeb się eurokomunisto! Prawdziwi polski socjalizm już wymarł boś wasze partyjki zniszczyły go.

    Jakoś partia socjalistyczna taka jak PiS nie może przedostać do waszej chorej neoliberalnej główki.

    Walcie się wzajemnie kapitaliści pierdoleni, walcie się konserwatyści i liberałowie. Ale stoczona walka – skrajnie prawicowa Ruch Palikota propagująca ideały “kapitalizma” mienia się lewicą!

    Koalicja PiS-SLD byłoby nowym PZPR-em czyli zespojeniem socjalistów i komunistów.

    Patrzcie, w Polsce zanim doszedł do władzy Tuska i Palikota nigdy prawicowa władza od czasów Poniatowskiego nie rządziła. Władza AWS była władzą socjalistycznego związku zawodowego.

    I za przeproszeniem ONR jest lewicową organizacją propagującą wyszość białej rasy i socjalizmu

    1. Tomaszu, dodaj jeszcze moze, ze po prostu polityka i partie jest spoleczenstwu zbedna! W ogole podzial na lewice i prawice sa tak absurdalnie smieszne, ze az zalosne. Sa ludzie i maja rozne poglady, wiele jest tak skrajnych, iz jakis sztuczny podzial jest nie na miejscu. Nasrali wielu osobom do glow jakies sztuczne podzialy, a zawsze chodzi tylko i wylacznie o rzadzenie i manipulowanie (wskazywanie wroga-przeciwnika). Eurokomunizm – kolejny slogan na banery, po prostu jak w europie jest komus zle, to zawsze bedzie na to psioczyl.
      A czemu nie moze sie pis przebic? Bo to kolejna krucha fasada z fasadowymi ludzmi (jak i cala reszta bandy z wiejskiej), smieszny wodz, ktory arogancje przeplata ignorancja – zwykla bufonada.

      1. Jeb się eurokomunisto! Dość lewactwa, dość waszych fasad ideowych, jebcie się od zaraz! Walcie sobie konie psy europejskie! Jak we Francji przegrywa komunista to nie mówicie nic – Francois Hollande PS wygrał i wasze liberalno-komunistyczne media nic nie mówią w Polsce bo boją się powrót chlubnej tradycji Piłsudskiego i Paderewskiego – socjalizmu.

        Jebcie się defetyści – naród jest przeciwko wam, nikt się nie zmienił Małopolska od Radomia aż Podhale jest nadal socjalistyczne – nadal jesteśmy czerwoni. To wy “salon” ba kafeteria władzy się zmieniła i zatem głupi Poznaniacy i Wrocławianie was popieraju! Niech żyje rewolucja, niech żyje PiS, niech żyje socjalizm, śmierć wam 40-letnim dziewicom i trzebieńcom, precz z waszym rzeźaństwem, żeńcie się!

        Jebcie się eurokomuna, niech żyje polski socjalizm!

        1. Lubie takich pojebow, jak ty, Tomku! Jestes uroczy w tej swojej agresji i okreslaniu wszystkiego i wszystkich, hehe…

          Duzo wytrwalosic w ‘jebaniu’ wszystkiego i wszystkich. ;>

  11. OBRRR

    No obśmiałem się zdrowo…:) a więc są tacy co chcą mnie czytać hehe…tu na tym blogu o marihuanie i zniewolonych Wadowicach ?!?!?!? 🙂
    Pozdrawiam

  12. Jack:
    “NARKOTYKI PROSZĘ PAŃSTWA NIE ROZWIĄŻĄ ŻADNEGO ISTOTNEGO PROBLEMU W TYM MIEŚCIE.”
    “Ani w tym mieście ani w tym Państwie ”
    Podobnie można było powiedzieć 12 lat temu, przy wprowadzaniu karalności za posiadanie nawet najmniejszej ilości.
    Zajmowanie sie tematem narkotyków – bez względu na to czy jest się za penelizacją czy przeciw – nie załata dziury budżetowej, dziur na drogach, nie zmniejszy bezrobocia…
    Istotą bloga nie jest “zbawianie świata” lecz krytyka obecnych rozwiązań w zakresie polityki antynarkotykowej.

  13. Piotr
    Wiem dobrze co jest istotą tego bloga 🙂 i Ty też wiesz: lobbowanie za legalizacją marihuany, a potem jej legalizacja. Poza tym “szczypanie” katolików, “moherów” szydzenie z Kościoła i generalnie z polskości choć to już jest głębiej ukryte. W czyim interesie ? sam sobie odpowiedz.
    Jeśli myślisz że w Twoim, to jesteś w błędzie. pzdr.

    1. Ciekawa obserwacja, ja tu zwykle widzę lobbowanie za zdrowym rozsądkiem i racjonalnym podejściem do problemu narkomanii, no ale oczywiście patrząc przez rozideologizowane okulary pewne fakty ulegają wypaczeniu.

      Masz rację że problemów nam nie brakuje – czy to dziura budżetowa, czy bezrobocie, czy tajemnicze ‘wypadki’ i ‘samobójstwa’; mnie też szlag trafia gdy dowiaduję się o kolejnych aferach i machlojach z udziałem ‘władzy’ – z ZUSem, paliwowa, rywinowa, czy najnowsza autostradowa. Ale to właśnie tej władzy jest najbardziej na rękę utrzymanie restrykcyjnego prawa antynarkotykowego, i to z kilku powodów.
      – paradoksalnie znacznie łatwiej rządzić ‘pijaną tłuszczą’ niż tą ‘upaloną’. Alkohol trwale degeneruje komórki mózgowe w hipokampie i uszkadza pamięć (‘urwanie filmu’) – po prostu trwale i nieodwracalnie ogłupia, jednocześnie uzależniając fizycznie. Rozpijano nas przez całą komunę, wódka zawsze w sklepach była – niewiele się tu zmieniło, pijaństwo jest swego rodzaju tradycją, w dodatku ogromnie szkodliwą. Kanabinole mózgu nie uszkadzają (choć przyjmowane w nadmiarze mogą upośledzać pamięć – jest to jednak odwracalne), badań na ten temat nie brakuje, można wygooglować. Ich oddziałanie na mózg polega na aktywacji ośrodka nagrody, poprawiają samopoczucie i apetyt, mogą wspomagać myślenie twórcze. To nie tajemnica że artyści lubią palić i tworzyć pod wpływem, od Milesa Davisa przez Beatlesów po Lady Gage
      – Pieniądze! Dzięki prohibicji mafia zarabia krocie, w młodej demokracji mafia, polityka i szemrane biznesy działają w ścisłej komitywie. Kasa z narkotyków korumpuje władzę i finansuje przekręty (goście od kantów na autostradach nie wzięli się znikąd). Rząd ma też spore dochody z akcyzy na alkohol, tymczasem legalizacja konopi doprowadziłaby do spadku sprzedaży alkoholu – brytyjscy naukowcy przewidują nawet 25% (http://www.guardian.co.uk/science/2012/jun/19/david-nutt-alcohol-cannabis-cafes), w USA zanotowano 5-10% spadki (15-20% wśród młodych).
      – narzędzie kontroli społeczeństwa: Policja ma w ręku niebezpieczne narzędzie – możliwość zatrzymania i przeszukania KAŻDEGO na podstawie bliżej nieokreślonego ‘podejrzanego wyglądu’, areszt 24h i przeszukanie mieszkania BEZ NAKAZU. Czy jest to nadużywane? Oczywiście! Władza może w łatwy sposób wrobić każdego niewygodnego czy niepokornego obywatela, wystarczy wysłać mu w przesyłce kilka gram zakazanej substancji, Policja ma pretekst aby przewalić mu mieszkanie do góry nogami, zastraszyć i zmusić do milczenia.

      To że co roku 20 000 młodych ludzi dostaje wyroki za posiadanie konopi to nie jest mało istotny problem, dla tych zatrzymanych na pewno znacznie poważniejszy niż negatywne skutki zdrowotne palenia, a pozostałych i tak to nie odstrasza. Dla przeważającej większości trawa jest wyłącznie mało znaczącym epizodem z młodości (casus Tuska), z tego się wyrasta. Tylko że wyrok za posiadanie przekreśla życiowe plany, a ewentualna powtórna wpadka i odwieszenie wyroku to już dla niech zupełna katastrofa… Kim zostaliby Tusk czy Obama gdyby wtedy wpadli? Dziś są na pewno hipokrytami.
      Nie oszukujmy się, rządzący używają prawa antynarkotywkowego nie po to aby ograniczyć skalę problemu (tu lepiej się sprawdza regulacja, edukacja i redukcja szkód), ale po to by trzymać społeczeństwo za mordę. W czyim to jest interesie? Sam sobie odpowiedz…

      1. KUBA
        moim zdaniem popełniasz błąd mówiąc że „znacznie łatwiej rządzić pijaną tłuszczą niż upaloną” – wg mnie jest tak samo łatwo, ale rozumiem że gdyby nagle wprowadzono prohibicję wybuchłaby wojna domowa.
        Piszesz że trawa nie uzależnia fizycznie – ale czy wiesz że fizyczne uzależnienie od czegokolwiek leczy się detoksem przez 2 tygodnie i delikwent nie ma już fizycznych delegliwości – i dlaczego najczęście po detoksie wraca co ćpania ? Bo ciągnie go do tego nie „ból kości” ale psychika – i dlatego uzależnienie psychiczne jest głównym problemem narkomanów. Mówisz że najlepsi artyści tworzą pod wpływem – zgoda ale czy sądzisz że oni zaczynali jarać w wieku 15 lat i stali się światowej sławy artystami ? Spory błąd. Moim zdaniem najpierw wspięli się na wyżyny artystyczne a później zaczęli przygodę z dragami a nie odwrotnie. Myślę że z artysta może zostać narkomanem z łatwością, ale czy narkoman może zostać światowej sławy artystą? Sam sobie odpowiedz 🙂
        Mówisz że palił tusek i Obama, ale może tak samo jak palikot – widziałeś w TV jak się „zaciągnął” ?- jak pięcioletni Kazio skrętem z liści na koloniach – dla mnie to była żenada, choć sam nie biorę narkotyków. Gdyby to nie było tragiczne (bo dla wielu młodych palikot to guru) to padłbym ze śmiechu na plecy – bał się zaciągnąć jak diabeł święconej wody. Nie widać tego że to ściema dla przyszłych wyborców ??!?!?!?

        1. ” Nie widać tego że to ściema dla przyszłych wyborców ??!?!?!?”

          widać, ale nie chodziło o to, by on tego skręta palił, tylko by go posiadał i by złamał prawo w geście obywatelskiego nieposłuszeństwa. A posiadanie ściemą już nie było, a przynajmniej takmi się wydaje.

  14. Banał: “Jedni” i “drudzy” wykorzystują temat narkotyków dla swojej strategii.
    Labuda, Kempa versus Obara, Palikot.
    “NARKOTYKI PROSZĘ PAŃSTWA NIE ROZWIĄŻĄ ŻADNEGO ISTOTNEGO PROBLEMU”. W 2000 r. wierzono, że rozwiąża. 😉

    1. “Banał: “Jedni” i “drudzy” wykorzystują temat narkotyków dla swojej strategii.”
      Myślę że przeciwnicy legalizacji nie robią tego dla jakiejś innej strategii niż próba ochrony młodego pokolenia przed narkomanią. A ja np. taką strategię popieram. Co do palikota i Obary, no cóż w skrócie jeden pragnie zostać prezydentem dzięki głosom między innymi marihuanistów, a drugi chce się zaćpać na śmierć na wolności, i obaj mają w doopie Polskę i Polaków i te tysiące 15-17 latków które dzięki nim po raz pierwszy spróbują narkotyków . Która strategia jest słuszna ? Wybór należy do Ciebie… 🙂 w najbliższych wyborach.
      Osobiście znam osoby które zapaliły po raz pierwszy na marszu konopii, poddając się atmosferze marszu i widząc Palikota który “palił ale się nie zaciągał” (cholerna ciota).

  15. Przykład PiS-u w walce o utrzymanie karalności za posiadanie, sprawia że wierzę jednak w strategię polityczną a nie tylko troskę o dzieci. Już samo wprowadzenie możliwości odstąpienia od ukarania posiadacza skręta wywołało oburzenie w szeregach tej partii. Jesteś za depenalizacją? Sprzyjasz mafii. (B. Kempa)

  16. Piotr
    każdy wierzy w to w co chce wierzyć. Ja wierzę w to że narkotyki powinny być nadal nielegalne, dile ścigani i sadzani twardo do pierdla, natomiast ci biedacy którzy “stracili cnotę” w temacie narkotyków – nie powinni być sadzani do więzień. I tu jest pewien problem, bo człenio złapany z 5 gramami marihuany – jak go traktować ? i dlatego zgadzam się z Wami oraz z autorem bloga że powinna być dyskusja o depenalizacji i ustaleniu ilości progowych. Tylko aby w ramach tej “dyskusji” nie padały stwierdzenia typu: “zupełnie nieszkodliwa, nie uzależnia, piwo gorsze itd”.
    I jak pogodzić fakt że setki tysięcy ludzi będzie mogło legalnie ćpać a jednocześnie dostarczanie im marihuany będzie nielegalne? co każdy będzie hodował po 3 krzaki dla siebie ? niemożliwe. Taka schizofrenia panuje w Holandii – marihuana jest legalna w coffeshopach ale zaopatrywanie coffeshopów już nie jest legalne – to jak uchwalic schizofreniczną ustawę ? Tu jest problem trudny do rozwiązania i pewnie stąd niechęć do zajęcia się tematem bo co by nie uchwalono to i tak będzie do dupy.

  17. “Tylko aby w ramach tej “dyskusji” nie padały stwierdzenia typu: “zupełnie nieszkodliwa, nie uzależnia, piwo gorsze itd”.
    Obie strony przesadzają ze stwierdzeniami.

    1. Uwielbiam czytac, tego typu dewagacje, szczegolnie gdy osoby wypowiadajace sie nie mialy nigdy szansy sprobowac zadnego narkotyku. Bajka, po prostu. Wezcie kiedys kwasa i zobaczycie czy jest w tym zlo, czy tez nie. OK?

  18. też uwielbiam komentarze gości “konsumujących” dragi jakie to one są fajne….i poleciłbym im te swoje “peany na cześć” wbić na twardy dysk i przeczytać za 10 lat – spora część pewnie by się śmiała przez łzy ze swojej….naiwności. Pozdrawiam
    Mówisz kwas czyli SLD ? Spoko, przywal hery, samo dobro i półgodzinny orgazm – pewnie nie ma nic lepszego na świecie ale jak to często bywa z dragami, do czasu. (słyszałem o tym z filmów i z prasy)

    1. A ja w przeciwienstwie do Ciebie wiem o czym pisze…
      Ja czytalem i widzialem ze ufo laduja niezmalze tak czesto, jak samoloty.
      Ty nawet, Jack, nie jestes naiwny, bo naiwnosc wiaze sie z poszukiwaniem i potrafi byc czarujaca. A to, co Ty reprezentujesz, to skajana ignoracja z bardzo wysokim poziomem arogancji. Koncze, bo nie ma o czy dalej w sumie juz pisac i sie niezdrowo unoscic i byc moze wzajemnie obrazac (choc do mnie mozesz walic i mocniejszymi slowami).
      Tak dla Twojej informacji, jestem tuz przed 40, skonczylem studia przyrodniczo – medyczne z zakresu gentetyki, pracowalem naukowo w PAN oraz wspolpracowalem z Szkola Medyczna oraz wydzialem Biologii przy pracach naukowych z dziedziny srodkow psychoaktywnych, w szczegolnosci nad psylocyna i jej zastosowaniu w leczeniu oraz poprawieniu komfortu zycia niektorych klinicznych przypadkow, etc.
      Znam praktycznie kazdy srodek psychoaktywny, ktory istnieje i w miare mozliwosci czytam lub rozmawiam z naukowcami z calego swiata o najnowszych doniesieniach w tej dziedzinie (ostatnio mialem spotkanie z czlowiekiem legenda – Davidem Nuttem).
      I przestan po prostu pisac te ograne ‘te i we wte’ nieprawdziwe i sloganowe brednie.
      I tak, probowalem opiatow, w tym heroiny, i napisze Ci, ze zupelnie mi ona nie ‘podeszla’, a napisze nawet wiecej, nigdy wiecej juz tego nie sprobuje.

      1. NOITHAI
        Co do heroiny, widocznie dla Ciebie 1 strzał to za mało aby mieć półgodzinny orgazm…ale gdybyś spróbował 5 razy kto wie.
        Nazywasz mnie skrajnym ignorantem w temacie narkotyków…pewnie masz rację bo rzeczywiście nigdy nie przyćpałem ani razu, może dlatego że w latach 80-tych napatrzyłem sie w W-wie na narkomanów na Krakowskim Przedmieściu i ten obraz wystarcza mi do dziś.
        Wiekiem się nie chwal bo są lepsi od Ciebie…a co osiągnięć gratuluję. Co do wieku, pewnie masz jusz dzieci w wieku 12-15 lat – ciekaw jestem jakie przesłanie przekazujesz lub przekażesz im !?! niech próbują, bo w życiu “wszystkiego trzeba spróbować?”. Co jest brednią o której rzekomo piszę ? że lepiej nie ćpać, że narkotyki to dla wielu tragedia ? że dzięki takim ludziom jak kol. ateusz, palikot dużo coraz więcej młodzieży zaczyna przygodę z dragami? Jeśli Ty miałeś szczęście że ćpałeś i się nie uzależniłeś i prowadzisz normalne życie, to sądzisz że każdy tak może ? Powinieneś się cieszyć z tego, ale nie prowadzić swoistej propganady narkotykowej, jeśli uważasz się za odpowiedzialengo człowieka. Ale dla niektórych marihuana to przeciez nie narkotyk…czy także dla Ciebie? jesli tak to powtórzę pytanie – czy dasz swojemu dziecku zgodę na marihuanę, lub czy będziesz tolerował jak 15-17 latek będzie przychodził najarany po corocznym marszu konopii, albo co tydzień w piątek po imprezie. Jeśli nie masz weny, nie odpisuj, jakoś to przeżyję. Pozdrawiam. Jack

      2. NOTHAI

        Będąc w tym wieku, pewnie masz dzieci 12-15 letnie. Czy poradzisz swoim dzieciom aby spróbowały każdego dostępnego narkotyku, zgodnie z twierdzeniem „że wszystkiego trzeba spróbować”?
        I to nie jeden raz jak Ty heroinę, bo pierwszy raz to jak z seksem – może się nie udaćl, a przecież szkoda byłoby zniechęcić się po pierwszym razie.
        Czy chcesz że Twoje dziecko zaznało pełni odczuć począwszy od marihuany, amfy, lsd, grzybków, a skończywszy na kokainie, brownie, heronie ?
        Wiekiem się nie chwal…są lepsi od Ciebie, osiągnieć naukowych gratuluję. Piszę bzdury i jestem ignorantem ? Być może, ale swoimi postami nie namawiam nikogo do ćpania czegokolwiek.
        Nie masz weny, nie odpisuj, pewnie masz sto spotkań z Ventulanim, Nutkiem a może nawet z samym palikotem, więc jakoś będę z tym żył.
        Chociaż frapuje mnie Twoja ewentualna odpowiedź – co z tymi Twoimi dziećmi. Pozdrawiam

  19. Sorry, pierwszy reply myślałem że mi wcięło, więc poszedł drugi. Mea cólpa.
    Tak czy siak, jeśli nie odpowiesz, zrozumiem 🙂

  20. Odpowiem Ci krotko, nie uznaje kindercpunstwa, tak jak nie uwazam, ze dzieci powinny palic fajki, pic alkohol, czy jesc DXM z apteki, ale tak sie dzieje. I nie tego dotyczy wolnosc osobnicza. Tak, uwazam ze marihuana to nie jest narkotyk, skoro nim nie jest (choc jest), alkohol czy nikotyna. Tu nie chodzi o dzieci, lecz o wolnosc wyboru i ponoszenie konsekwencji z tym zwiazanych. Kumate dzieci same wybiora odpowiednia sciezke zyciowa dla siebie – mam nadziej, ze Cie to satysfakcjonuje. Poczytaj nieco na temat narkotykow, jakis powaznych publikacji, a nie wal sloganami w temacie przejscia pomiedzy marihuana a heroina. Masz wypaczony obraz narkotykow, moze gdzybys choc raz sprobowal grzybow, to bys wiedzial o czym pisze… A tak to rozmowa o piasku Sachary czy lodowcach w Tybecie, ja je widzialem, Ty nie wiem…

    1. NOITHAI

      “Kumate dzieci same wybiora odpowiednia sciezke zyciowa dla siebie ” – nie odpowiedziałeś na moje pytanie, co byś powiedział SWOIM dzieciom – po prostu ich nie masz. Zresztą widać to po tym jak piszesz o “dzieciach kumatych”.
      Wytłumaczę Ci to, nawet jak już zostaniesz ojcem kumatego 15-latka, to i tak presja kolegów, atmosfera marszów, nagonka w internecie, propaganda różnej maści palikotów i innych szuji sprawi, że TWÓJ “KUMATY” dzieciak może sięgnąć po narkotyki, jeden po marychę “bo trawa to nie narkotyk” drugi po amfę- “bo może dzięki niej zda maturę na 90%”, trzeci po grzyby a kolejny po tabsy na szkolnej dyskotece. I żeby to “ogarnąć” nie trzeba przeczytać poważnych publikacji dt. narkotyków, czy pracować naukowo – wystarczy po prostu mieć dzieci (czego Ci życzę). Ja nie zamierzam czytać “poważnych publikacji” o dragach – mnie żaden pismak, bloger, ventulani czy nawet wspomniany przez Ciebie niejaki Nuttek nie przekona że
      “trawa to nie narkotyk”. I wcale nie zamierzam przekonywać Ciebie (dorosłego faceta w końcu), po prostu czuję potrzebę zaprotestowania na tym blogu kiedy widzę nachalną propagandę marihuany, ledwie skrywaną za walką o depenalizację, legalizację i o wolność dla “więźniów politycznych” – ćpunów przyłapanych z handlową ilością “trawy”. Pozdrawiam i jak to mówią starożytni rzymianie “vaya con Dios”.

      1. Mam czy nie mam dzieci, nie ma to zadnego znaczenia. Z Toba, niestety, zadnej dyskusji nie ma. Nie posiadasz zadnej wiedzy, nie masz zadnej praktyki i przykre jest to, ze sie w ogole na takie tematy wypowiadzasz. No ale taka jest Polska wlasnie, stado baranow, ktre sie na wszystkim znaja. Mnie paliko, tusk, kaczynski, etc chuj obchodza! Tobie to zapewne robia ci ludzie. Mam nadzieje, ze Twoje dzieci nie beda braly ‘narkotykow’, tylko pily legalne jego odmiany w postaci wodki i bedziesz szczesliwy. Amen.

        1. “No ale taka jest Polska wlasnie, stado baranow, ktre sie na wszystkim znaja” – i tu pełna zgoda. Ale czy czynny alkoholik ma być dla mnie wyrocznią w sprawie alkoholu i alkoholizmu?
          Czy Ty przyjacielu, który konsumujesz dragi, posiadłeś pełnię wiedzy? owszem znasz różne stany odmiennej świadomości i z tego możesz się doktoryzować, ale o wpływie i ich skutkach wiesz tyle ile w to wierzysz.
          Dzieki za życzenia aby moje dzieci chlały wódę…nie ma to jak usłyszeć życzliwy głos 🙂
          Ja za to życzę Ci miłego dnia i pozdrawiam.

          1. “Czy Ty przyjacielu, który konsumujesz dragi, posiadłeś pełnię wiedzy? owszem znasz różne stany odmiennej świadomości i z tego możesz się doktoryzować, ale o wpływie i ich skutkach wiesz tyle ile w to wierzysz.”

            -Naprawde myslisz, ze nikt badan nie prowadzi i tych badan naukowych nie mozna przeczytac, poznac, studiowac?? Jestes typowym przykladem ignoranta, calkowicie owinietego przez narkofobiczna propagande i czytasz oraz cytujesz wybiorczo, po czy wnioskuje, ze nie stac Cie na odpowiedni wysilek intelektualny, aby prowadzic prawdziwa i rzetelna dyskusje, a Twoje wypowiedzi nosza czesto znamiona trollowania. Poczytaj jeszcze raz moje posty, bo naprawde ich chyba nie zrozumiales…
            Tysiac razy juz Ci pisalem, ze kwestia dzieci i narkotykow jest poza dyskusja, uzywki (wszelkie), sa tylko i wylacznie dla osob dojrzalych psychicznie i fizycznie, wiec nie wal tuskosloganami, ze to w obronie naszych dzieci, a moze jeszcze bezbronnych osob starszych (bo to prymitywizm mysleniowy) qwa ;>
            Jak ja mialem 15 lat to nie bylem tak tepy, ze gdy mnie ‘namawiali’ rowiesnicy, na robienie czegos, czego nie chcialem robic, to jednak zostawalem przez nich przekonany. Darwinizm i naturalna selekcja jest w spoleczenstwie potrzebna, jesli ktos (dziecko, nastolatek, etc) jest na tyle ograniczony, aby nie miec wlasnego osadu i wartosci, to juz mala strata dla ogolu spoleczenstwa. Nie badz skrajnie sentymentalny, chlopie. Po prostu zyj i daj zyc innym, tak jak oni sobie tego zycza, bo guzik Cie to powinno interesowac, jesli nie dotykaja Twojej wolnosci oraz nie ingeruja w Twoje spokojnie i sielskie zycie.
            Zdrowko

  21. NOITHAI

    Wrzuć na luz kolego, stoimy przecież po tej samej stronie : jesteśmy za depenalizacją !!!!!
    Jesteś też przeciw kinderćpuństwu – zupełnie jak ja, więc o co cho ??
    Masz 4 dyszki, nie masz rodzinki a więc “róbta co chceta” – nic mi do tego i przecież nigdzie Ci nie napisałem “przestań ćpać bo umrzesz”. A to że nawet najbardziej “naukowe publikacje” promujące lub wybielające dragi, są dla mnie sponsorowanym bełkotem, to wybacz kolego ale mam prawo mieć taki pogląd. Bo jakie zadanie ma “naukowa publikacja” twierdząca że dragi są juz OK ? ZWIĘKSZENIE KONSUMPCJI !!!!
    Zdajesz sobie sprawę że narkotyki to ogromna kasa rzędu setek miliardów $ na świecie, i myślisz że przy takiej kasie, nie ma budżetu na opłacanie “sponsorowanych artykułów, publikacji naukowych, najnowszych doniesień o niskiej szkodliwości”? Że ludzie kręcący tym biznesem to durnie ? Nie, oni dbają o swój interes i dlatego coraz częściej dowiadujemysię że “dragi nie sa juz takie złe jak kiedyś “polska heroina”, że mnóstwo ludzi ćpa i dobrze żyje, że JUŻ WOLNO ĆPAĆ!!!(o przepraszam – konsumować)
    A wracając do meritum – konsumuj bracie do woli a raczej do upadłego :), mnie nic do tego. Tylko nie “nakręcaj” innych swoimi wypowiedziami czy tu czy w innym hiperrealu – nie bądź naiwnym, nieświadomym siewcą narkotykowej propagandy.(ale to jak bym prosił kota żeby przestał miauczeć) Pozdro i bez przezywania się 🙂

    1. Nadal sie nei rozumiemy ‘miszczu’. Sponsorowane artykuly naukowe – ja pierdole, Ty jednak w zajebiscie fajnym swiecie zyjesz. Wiesz czym sie rozni publikacja naukowa od belkotu narkofobicznego czy narkotykowej propagandy?? Jesli nie, to Ci napisze, ze metodami naukowymi mozna artykul naukowy odtworzyc i porownac i wtedy sfalsyfikowac lub tez zweryfikowac (logika). Wyobraz sobie, ze mnostwo badan bylo replikowanych przez wielu ludzi na swiecie przy okazji badan roznorakich. Ja sam replikowalem jedno z badan i przysiegam Ci, ze nie bralem zadnej kasy za to. Stan taki wlasnie jak jest (restrykcje prawne czy ‘badania naukowe’ z ‘Wyszynskiego”, na temat narkotykow, powoduje, ze sie to ‘mafii’ oplaca, jesli tego nie dostrzegasz, to jestes strasznie krotkowzroczny.
      Nikt nie twioerdzi ze dagi sa OK w zadnych publikacjach, lecz czesto sa demonizowane i/lub tak samo niebezpieczne jak powszechnie stosowane srodki przeciwbolowe, przeciwkaszlowe czy nikotyna, kofeina lub alkohol… I tylko o takie odklamanie chodzi i o to, aby wladza sie odpierdolila od wolnosci i swobody podejmowania decyzji przez jednostke.
      Mam rodzine, wiec naprawde przestan juz krecic ten temat, czlowieku.
      I odpowiadajac na Twoje aluzje co do nakrecania:
      Uwazam, ze kazdy wraz z dowodem osobistym powinnien otrzymywac karton z LSD-25, moze mniej idiotow lazilo by po ulicach.
      Aha, i nadal poslugujesz sie obiegowymi tezami w temacie narkotykow, promowanymi przez policjantow, przestraszonych rodzicow i lub politykow oraz skrajnych narkofobow. Poczytaj jaka byla historia delegalizacji kokainy w usa, to mzoe troszeczke choc otworza Ci sie oczy, czy o szkodliwosc tutaj chodzilo, czy o po prostu dowalenie ameryce poludniowej…

      P.S. Jakie publikacje czytales, ze uwazasz, iz to belkot. Prosze podaj nazwisko i temat pracy, prosze.

  22. “Sponsorowane artykuly naukowe – ja pierdole, Ty jednak w zajebiscie fajnym swiecie zyjesz.”
    Każdy żyje w takim matrixie w jakim chce. Ty wierzysz w naukowe podejście do dragów, ja natomiast w to że dragi prowadzą w czarną dupę. Kto ma rację okaże się za 20 lat, tylko że ja pewnie zapomnę dawno że ten temat mnie kiedyś tak ruszał, a Ty być może będziesz dalej zadowolonym lub zrujnowanym konsumentem. Twoja decyzja, Twój wybór. Ja się cieszę że dla mnie dragi były zdemonizowane zresztą przez swoją własną obserwację, co być może uchroniło mnie przed próbami “konsumpcji”.
    “Ja sam replikowalem jedno z badan i przysiegam Ci, ze nie bralem zadnej kasy za to.” – no kolego to tak jak byś był sędzia we własnej sprawie – myślę że Tobie trudno o obiektywizm w temacie, jeśli jesteś czynnym “konsumentem”. Każdy bracz dopóki mu dekla mocniej nie zarysuje, chwali dragi i głosi wolnościowe frazesy – jest takie określenie że tkwi w “kręgu iluzji i zaprzeczeń” – nie jest w stanie uwierzyć i zrozumieć że jest w dupie. To okreslenie zresztą wywodzi się z tematyki alkoholowej ale pasuje jak ulał do dragów. I tak konsumenci trawy – mogą jarać 10-15 lat i nadal wychwalać ją pod niebiosa, ale niech tylko spróbują ją odstawić – wiesz co będzie ? bo ja wiem co będzie, choć nigdy nie jarałem. Ty jarałeś więc mi powiedz…..że spoko, że możesz zrobić przerwę, że w kazdej chwili możesz rzucić….ale nie checesz. A wiesz dlaczego nie chcesz ? Bo nie możesz, ale tego nie czaisz i to taki zamknięty krąg. No chyba że jesteś jak Chuck Norris – to nie Ty boisz się uzależnienia, to uzależnienie boi się Ciebie.
    Przeczytałem dokładnie raport WHO z 1995 bodajże, i z niego wynika że 10-20% próbujących i 35-50% regularnych konsumentów trawy, uzależni się. Wg Ciebie to kłamstwo?

  23. Oczywsicie, ze sie mozna uzaleznic, tak jak od gumy orbit czy srodkow przeciwbolowych (a propos nie wiem czy wiesz, ale rocznie umiera w wyniku ich przedawkowania okolo 8 tys. ludzi, tylko w naszym kraju), wiec to zaden argument. Wazne jest, czy to jest jakos szczegolnie szkodliwe. Pale, kiedy mam na to czas i ochote, tak jak i papierosy, czyli niecodziennie (czasem nawet nie pale przez kilka tygodni i mi tego nad to nie brakuje) i to dluzej nizli 20 lat… Czytales inne raporty WHO, moze jakies nowsze?? Poczytaj, to moze wiecej wnioskow wyciagniesz. Mysle, ze albo jestes bardzo mlody, Jack, albo nigdy nie prowadziles zadnych (magisterskich nawet) badan naukowych. Jesli czyms sie interesuje, to oznacza, w Twoim mniemaniu, ze jestem nieobiektywny?? Wiesz co to metodyka badawcza i proba?? Mysle, ze masz co do tego slabe pojecie, sadzac z Twoich, dosc naiwnych wypowiedzi. Mylisz tez wszelakie pojecia, szafujac nimi dowolnie, bez konwencji zadnej. Nie wiem skad Ty bierzesz to przekonanie (gazety prawicowo – katolickie, wypowiedzi narkofobow?), ze kazdy narkotyk uzaleznia, juz po jednokrotnym zapodaniu, a to nie jest prawda.
    Jest mnostwo przykladow ludzi, ktorzy nadal zyja i maja sie dobrze, choc w ich zyciu byly mocne narkotyki przez bardzooo dlugi okres czasu (Iggy Pop, Rolling Stones, David Bowie, i mnostwo innych dobrze znanych osob). Nie wiem czemu nie jestes w stanie zrozumiec, ze czlowiek jest uzalezniony od niemalze wszystkiego co go otacza, czy to zwiazkow chemicznych, czy tez osob, wiec problem uzaleznien jest powszechny u kazdego z nas, w sensie ze nikt nie jest od nich wolny.
    Takie frazesy jak zamkniete kregi i czarna dupa, to naprawde sa bezdyskusyjne. Po prostu powinnienes zamilknac i pomyslec nad tym, ze ktos inny, kto ma doswiadczenie, pisze Ci, ze mozesz sie myslic w tym przypadku, ale Ty wolisz wciaz i wciaz omijac tymi frazesami problem i tezami typu ksiadz nauczajcy wychowania seksualnego, probowac tu przemawiac i promowac jakies postawy. Nie tedy droga, stary… Ooo, Znam jednego gimnazjaliste, ktory powiedzial mi, ze w jego klasie robiono badania co do spozycia marihuany przez uczniow i jakie bylo jego zdumienie, gdy sie okazalo, ze zdeklarowalo sie 33% osb co do prob palenia, a sam przynal, ze byl na imprezie, gdzie palilo 100%. Wiesz co to tzw redukcja szkod, lepiej to zalegalizowac, nizli pozwolic, aby siegano po niepewny towar z bramy… Jako, ze Ty zawsze odpowiesz tym samym, o tym samym i jeden raport WHO sprzed 15 lat tego nie zmienia (bo to statystyka, nie publikacja naukowa), to wypada sie pozeganc z tym watkiem, slynnym powiedzeniem, ze przeciwnicy narkotow dziela sie na:
    A) Tych, ktorzy wzieli za duzo,
    B) Tych, ktorzy wzieli za malo,
    C) Tych, ktorzy nigdy nie brali,
    D) Idiotow.

    Zdrowko

    1. “Mam 20 lat, trawę pale od 17 roku życia. Popalałem sobie, wydawało się że wszystko jest niegroźne, do momentu aż, zacząłem wpadać w ciągi częstego palenia. Teraz jestem w takim ciągu od września ubiegłego roku, palę praktycznie dzień w dzień. Od tego czasu wypadło mi naprawdę niewiele dni w których robiłem sobie przerwy. Wiem, że jeszcze nie jestem w bardzo mocnym nałogu, ale z drugiej strony nie znam nikogo w moim środowisku kto by tyle palił. Zaczynam odczuwać pierwsze oznaki takiego stylu życia. Jedną z poważniejszych jest przyzwyczajenie do tego stanu, wiele rzeczy nie sprawia mi takich przyjemności jak nie jestem spalony (np. spotkania ze znajomymi, jazda na rowerze, słuchanie muzyki, gra na gitarze). Kolejną oznaką jest zaburzenie logiki, dotyczy to ogólnego sposobu postępowania, schematów myślenia. Do innych oznak należą: problemy z pamięcią, nieporadność, tzw. zwiechy. Z drugiej strony potrafię się skoncentrować, nie mam problemu ze studiami (studiuję informatykę zaocznie). Pracuję jako programista na pełnym etacie, nie mam problemów z pracą, a wymaga ona dość dużego wysiłku psychicznego. Jestem też dość dobrze zorganizowany czasowo (tzn. zawsze znajdę czas żeby zapalić mimo wszystkich obowiązków 😛 ) Generalnie z jednej strony opanowałem ten narkotyk, ponieważ zachowuję się po nim stosunkowo normalnie, tzn. potrafię w pewnym stopniu kontrolować tzw. fazę. Z drugiej strony trawka opanowała mnie, ponieważ nie wyobrażam sobie życia bez niej. Bardzo długo nie miałem np. kilkudniowego okresu niepalenia. Aktualnie trawka nie przeszkadza mi jakoś mocno w życiu, ponieważ pracuję i wszystko jest na swoim miejscu (można powiedzieć też, że trawa więcej daje niż zabiera). Boję się tylko co będzie dalej, bo jak nic z tym nie zrobię to będzie tylko gorzej. Chcę w miarę wcześnie się z tego wyrwać. Nie mam żadnych innych nałogów, to jest wbrew mojemu charakterowi. Sam nie wiem jak to się stało, że dla trawy zrobiłem wyjątek. Chciałbym chociaż ograniczyć to palenie do raza w tygodniu, ale nie wiem czy mi się uda. Dziś mam nadzieję, że nie zapalę, obiecałem to sobie. Z jednej strony jestem człowiekiem o silnej psychice, 2 lata temu przeżyłem śmierć mamy, potrafiłem sobie z tym poradzić i nie zawalić “kariery” oraz być wsparciem dla taty. Z drugiej strony w tym samym czasie wpadłem w nałóg, nie poznaję siebie. Rok temu pomyślałbym o takiej osobie jak ja – ćpun. Teraz to akceptuję, ale to chyba tylko dlatego że mam dobry zawód w ręku. Nie chcę sobie zmarnować dobrze zapowiadającego się życia, chcę kiedyś założyć normalną rodzinę, nie chcę żeby moja hipotetyczna przyszła dziewczyna martwiła się moim nałogiem. Zastanawiam się czy zdać się na swoją psychikę czy szukać pomocy jednak gdzieś dalej. Na pewno ktoś z was zna kogoś podobnego do mnie, mam nadzieję że ten ktoś sobie poradził z tym problemem. To chyba wszystko co chciałem napisać i do czego chciałem się przyznać. Co z tym mam zrobić?”

  24. NOITHAI

    A prosiłem wrzuć na luz i “się nie przezywaj” 🙂 , a Ty swoje. Iggi POP, rolling stones itd – to taki frazes powtarzany przez gimnazjalistów, z tym że mnóstwo artystów ćpało heroinę i co też ich dasz za przykład że jednak się da? Porównujesz gumę ORBIT ze środkami przeciwbólowymi i mówisz to poważnie ?!?!?!? no jaja kolego – jeśli tak mają wyglądać naukowe badania na które się powołujesz to kiepsko to wygląda. Dlaczego każesz mi zamilknąć ? nie mam prawa do wypowiedzi ? 🙂
    Ja twierdzę że Twój matrix to dragi, tylko jeszcze tego nie rozumiesz, ale spoko, przyjdzie czas i na to. I kiedyś obudzisz się z sukienką na głowie jak senator Piesiewicz, a Twój piesek będzie zamawiał trawę z Holandii zamiast Ciebie, jak piesek Kory.. 🙂
    Albo i nie…..
    A propos, potrafisz nie palić kilka tygodni ?!?! no proszę jaki dzielny jesteś, ale zmartwię Cię, przeciętny alkoholik też potrafi jechać na dupościsku 2 -3 miesiące a potem znów chlanie.
    Jeśli Twojej rodzinie nie przeszkadza że bierzesz narkotyki to nie wiem czy Ci gratulować czy współczuć. Ja np bym nie chciał aby moja druga połowa co i raz przychodziła najarana i rozkminiała jakieś durnoty myśląc że odkryła porządek świata. No ale co kto lubi.
    Jeśli miałeś kogoś w rodzinie z problemem alkoholowym, to myślisz że w porównaniu z tą osobą jesteś o niebo lepszy bo nie bijesz, nie robisz pod siebie, nie awanturujesz się na pół bloku i nadal masz pracę? I jeszcze jedno, czy masz jakieś kompleksy związane z wykształceniem ?

    1. Mialem nie pisac, ale jednak:
      Wole sie bawic jak Piesiewicz, nizli w ogole o tym nic nie wiedziec i co wiecej w takiej zabawie nie widze nic zdroznego. Oczywsicie ze mnostwo artystow cpalo i cpa heroine, kokaine i inne rzeczy, o ktorych nawet nie slyszales. Czytac ze zrozumieniem, Ty, naprawde potrafisz Jack?? Pisalem, ze mozna sie nawet od gumy orbit uzaleznic, a nie ze porownuje to do uzaleznienia od lekow – oj czlowieku, oj. Ja mam niewiele kompleksow, ale jakies tam posiadam, z cala pewnoscia nie mam dotyczacych wyksztalcenia, tylko wiem, ze ukonczenie studiow nieco otwiera lepetyne.
      Mysle ze polowa Twoich znajomych Cie oklamuje i skrycie przed Twoimi pogladami popala we wlasnym gronie. Stary ogarnji sie, bo Twoje opinie i spostrzezenia sa nieciekawe i nic nie wnoszace, bo zawsze znajdzie sie ktos, kto ma z czyms problem, czy to z lekami, czy z narkotykami, czy z zyciem i taki dziwaczny pesymizm i przeslanie, ze ZLO nadejdzie i cie pozre sa dziecinne chlopie. Znam starszych ode mnie i zyjacyh normalnie. Ty nie rozrozniasz rekreacji od nalogu i tu lezy Twoj problem, to tak jakby pic w weekend dobre wino do obiadu, pozniej kilka piw na polepszenie nastroju wieczorem, Wedlug Ciebie to juz nalog czy moze jeszcze nie?? Podobnie jest z narkotykami, dla jednego bedzie to juz problem zanim zacznie, dla innych przyjemne spedzanie czasu. Nie ma co ladowac wszystkich i wszystkiego do jednego worka. Poza tym, nie wiem czy celowo, czy nie, omijasz niektore zagadnienie i nawijasz jak zdarta plyta (jakbym sluchal polityka), odpowiedz mi, co wedlug Ciebie zrobic z uzaleznieniami od lekow przeciwbolowych, bo to jest prawdziwy problem w naszym kraju, a nie jakies smieszne problemy z narkotykami?? Uwierzyles w sredniowiecznego demona, sprzedanego Ci prze media, politykow i prawicowo-katolicka propagande chlopie.

  25. “Ty nie rozrozniasz rekreacji od nalogu i tu lezy Twoj problem” – to ie jest mój problem tylko przypuszczalnie Twój 🙂
    “tylko wiem, ze ukonczenie studiow nieco otwiera lepetyne.” – jak często mam się okazję przekonać nie wszystkim.
    “to tak jakby pic w weekend dobre wino do obiadu, pozniej kilka piw na polepszenie nastroju wieczorem, Wedlug Ciebie to juz nalog czy moze jeszcze nie??” – otóż kolego to już jest picie problematyczne jeśli powtarzane codziennie i stąd krótka droga w czarną dupę której tak nie lubisz.
    “Podobnie jest z narkotykami, dla jednego bedzie to juz problem zanim zacznie, dla innych przyjemne spedzanie czasu” – zapewiam Cię ze wszystkie cpuny z Monaru i nie tylko zaczynali z dragami przyjemnie spędzając czas, ale i tak mi nie uwierzysz bo wiesz swoje.
    “odpowiedz mi, co wedlug Ciebie zrobic z uzaleznieniami od lekow przeciwbolowych, bo to jest prawdziwy problem w naszym kraju” – rzeczywiście to problem ale ćpanie rekreacyjne czegokolwiek, niczego nie rozwiąże.
    “Uwierzyles w sredniowiecznego demona, sprzedanego Ci prze media, politykow i prawicowo-katolicka propagande chlopie.” – być może, jestem katolikiem jak mój ojciec i dziad a kim byli Twoi szanowni przodkowie, czyżby nie katolikami, czyżbyś był z narodu wybranego ale wstydzisz się to powiedzieć ?!?!? Czyżbyś był z lewackiego domu? po której stronie walczył Twój dziadek w 1920r że czynisz mi zarzut “prawicowo-katolicki” ?
    Dobra przyjacielu, kończę na dziś i życzę miłego dnia. Peace, szalom czy z bogiem – wybierz co Ci pasuje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *